Dodano: 2007-12-17 13:58
No, córeczko, pokażmy , jak się ładnie nauczyłaś nazw miesięcy:
- Sty...?
- Czeń!
- Lu...?
- Ty!
- A dalej sama!
- Rzec, cień, aj, wiec, piec, pień, sień, nik, pad i dzień!
Dodano: 2007-12-17 16:33
http://pl.youtube.com/watch?v=4nRNYG_xM2U&feature=related
Krytyka jest czymś pośrednim pomiędzy plotką, denuncjacją a reklamą.
Dodano: 2007-12-17 17:17
THE POWER SLUT GIRLS :D :D :D :D :D
http://pl.youtube.com/watch?v=VGMqYij1NCg&feature=related
Dodano: 2007-12-17 17:28
Fobofob - boi się bać…
Prezydencka wersja GG: jakiej emotki nie wpiszesz, wyświetla się :foch.
Święty Mikołaj w przedszkolu pyta dzieci:
- Kochane dzieci, wiecie co dla was niosę?
Chórem gromadka brzdąców:
- KREDYTY ŚWIĄTECZNE !!
Pozwolić PiSowi organizować aparat sprawiedliwości to tak, jak pozwolić Michaelowi Jacksonowi zbudować park zabaw dla dzieci. Niby wszystko tak jak trzeba, ale dobrze bawi się tylko jedna osoba....
Dodano: 2007-12-20 11:45
Idzie zajączek przez las, patrzy lezy pollitra.
"O! Jak fajnie - pollitra!" pomyslal, zabral i poszedl dalej.
Przechodzaca obok lisica zauwazyla go i mysli :
"O! Jak fajnie - pollitra i zagrycha!"
I poszla w slad za zajączkiem.
Zauwazyl ich wilk :
"O! Jak fajnie - pollitra, zagrycha i ruda dziwka!"
I poszedl za nimi.
Na to wszystko wlazl niedźwiedź.
"O! Jak fajnie - pollitra, zagrycha, ruda dziwka i jeszcze jest komu po mordzie przylac!
---------
Zajączek spotyka wilka i mowi:
- Czesc wilku..
- Spier*.*
Historia powtorzyla się kilka razy, ale zajączek umowil się z wilkiem, ze jak bedzie szedl z dziewczyna to wilk mu odpowie...
Idzie zajączek z dziewczyna i spotkali wilka, wilk mowi:
- Czesc zajączku...
- Spier*.*
Dodano: 2007-12-20 16:38
Zły nawyk picia gorzały w nocy, wymusza dobry nawyk picia kefiru i mineralnej rano.
Pewien mężczyzna trafił do piekła. Diabeł oprowadza go po nim i mówi:
- Słuchaj. Jest tu kilka komnat. Jeśli w jakiejś ci się spodoba, to powiedz. Zostaniesz w niej już na zawsze. Tylko zastanów się najpierw!
- No ok. Nie ma sprawy.
Wchodzą do pierwszej komnaty. Facet patrzy na palących się w smole ludzi.
- Nie no... Tutaj raczej nie zostanę - mówi lekko wystraszony.
- No to jedziemy dalej - odpowiada diabeł.
Wchodzą do drugiego pomieszczenia. Ludzie palą się w lawie.
- Nie, tutaj też nie zostanę.
- W porządku. Chodźmy dalej.
Wchodzą do trzeciej komnaty, gdzie pięciu facetów stoi w gównie po kolana. Ale kulturalnie palą fajeczki. Gościu sobie myśli: "W sumie tu nie jest tak źle. Wolę cały czas palić, niż cierpieć". Na głos mówi:
- No dobra. Tu mogę zostać! Jest wporządku.
No więc wchodzi do gówna, dostaje papierosa. Zaciagnął się i pogratulował sobie wyboru. Nagle słyszy głos diabła:
- Dobra chłopaki! Koniec przerwy na papierosa! Pełne zanurzenie!!!
Przyszedł ojciec z 5-letnim synkiem do sklepu z zabawkami. Chodzą, wybierają, mały grymasi. Nagle spostrzega zarąbiastą zabawkę. Tylko, że drogą. Ojciec alternatywnie pokazuje mu tańszą, ale gnojek (wychowywany przecież bezstresowo) nie chce o tym słyszeć. I zaczyna jazdę - wali się na podłogę, uderza
głową o posadzkę, krzyczy, wyje - sajgon totalny.
Zwabiony krzykiem, przychodzi koleś w zielonych brylach:
- Proszę pana, jestem dziecięcym psychologiem! Moim zadaniem jest rozwiązywać takie właśnie sytuacje!
- Czyń Wać swą powinność - wzdycha ojciec.
Facet podbiega do dzieciaka i szepce mu coś na ucho. Dzieciak przestaje histeryzować. Bierze tańszą zabawkę i cichutko staje przy tatusiu.
- Mistrzu, jak żeś pan to uczynił?
- Aaa... Powiedziałem, że jak się nie uspokoi to kopnę go w dupę i urwę mu ucho.
Rozmawiają dwie koleżanki:
- Mariola, jak możesz tyle jeść, skoro ciągle powtarzasz, że dbasz o linię?
- Bo linia powinna być gruba i wyrazista!
Nauczycielka od J.polskiego wchodzi do klasy i mówi:zadam wam teraz do napisania wypracowanie w którym musi występować
-wątek religijny,
-Wątek historyczny,
-wątek miłosny,
-wątek tragiczny.
No to zaczynajcie pisać.Wszyscy zaczęli pisać, a Jasiu siedzi i huśta się na krześle.Nauczycielka podchodzi do niego i pyta się go:
- A ty Jasiu już napisałeś?
- Tak
- A mógłbyś nam przeczytać co napisałeś?
No i Jasiu zaczął czytać:
O mój Boże - wątek religijny
Westchnęła Hrabina - wątek historyczny
Zaszłam w ciążę - wątek miłosny
Ale nie wiem z kim - Wątek tragiczny.
Przychodzi stara babcia do apteki i mówi
- Poproszę 200 prezerwatyw
Farmaceutka patrzy sie tak na nią, ale jej podała cały karton comdomów. W pewnym momęcie nie wytrzymuje i pyta sie.
- Przepraszam bardzo, ale po co pami te prezewrawywy?
A babcia odpowiada
- A no telewizor mi sie popsuł, przyszedł majster i powiedział zebym kupiła bezpieczniki, bo bedzie dużo pier..lenia.
Dodano: 2007-12-22 13:32
Panie i Panowie,
Wielkopolska telewizja informacyjna TV Biznes!
http://www.youtube.com/watch?v=WQuCmiVPz4o
Dodano: 2007-12-22 16:27
Zataczający się pijak wchodzi do sklepu z artykułami dla zwierząt.
- Żwirki 2... - prosi.
- Benek, Hilton... - pyta sprzedawca, pokazując różne modele.
... mieszkania 8.
- A ty jesteś dziecko ślubne czy nieślubne?
- Tak pół na pół.
- ?!
- Ojciec żonaty, matka panna
- Baśka, ku*wa, ty ,ku*wa, nawet, ku*wa, zupę, ku*wa, musisz, ku*wa, przesolić, ku*wa!
- Józuś, ja cię bardzo proszę, jakbyś tak opuścił co drugie słowo, o ile milej by było...
- Ku*wa, ku*wa, ku*wa, ku*wa, ku*wa, ku*wa!
Sierżant przeprowadza wieczorny apel w pododdziale.
- Szeregowy Kowalski!
- Ja.
- Ja to w wojsku d*pa! Szeregowy Maliniak!
- Jest!
- Włóż se palec w d*pę, jak masz taki gest! Szeregowy Dudek!
- Tak jest, obywatelu sierżancie!
- Trzy okrążenia w pełnym ekwipunku dookoła baraku!
- Za co, obywatelu sierżancie?
- Boście mi wieczór poezji spi*rdolili!
- Moje hobby to akwarystyka. Mogę godzinami siedzieć i przyglądać się rybkom w moim akwarium.
- A twojej żony to nie wkurza?
- A co ją obchodzi, co ja w biurze robię?
Dodano: 2007-12-22 18:01
http://www.smog.pl/wideo/12862/masz_kudlate_mysli/ :lol: :lol: ja poległam :lol: :lol:
Krytyka jest czymś pośrednim pomiędzy plotką, denuncjacją a reklamą.
Dodano: 2007-12-22 19:58
http://www.youtube.com/watch?v=IWUCKmsPvkk&eurl=http://grono.net/forum/20311/0/ -> gosc od dzisiaj jest moim mentorem jesli chodzi o podrywanie ;]
...miej żabę zawsze pod ręką
Dodano: 2007-12-23 12:34
Cytat z Koła Fortuny:
- A teraz Magda odsłoni cztery litery...
Babcie rozmawiają o swoich wnukach.
- Mój będzie ogrodnikiem, cały dzień siedzi w ogródku i grzebie w ziemi.
- Mój będzie lekarzem, cały dzień bandażuje lalki.
- A mój będzie pilotem, cały dzień macza szmatę w benzynie, wącha ją, uśmiecha się i mówi: "Babciu, ale odlot..."
Zaspany weterynarz odbiera w środku nocy telefon, z drugiej strony zdenerwowany kobiecy głos:
- Panie doktorze, nasz kociaczek źle się czuje, co robić?!
Nie do końca obudzony weterynarz zrozumiawszy "cielaczek" zamiast "kociaczek", po wysłuchaniu opisu objawów mówi:
- Proszę mu dać szklankę oleju rycynowego, rano wpadnę i go zbadam.
Rankiem weterynarz udał się pod podany adres, powitała go sympatyczna gospodyni.
- Jak się czuje nasz cielaczek? - zapytał.
- Ależ panie doktorze, pan źle zrozumiał - to kociaczek, nie cielaczek!
- Oj, to fatalnie! Co z nim?
- Wie pan, daliśmy kociaczkowi szklankę rycynusu, ale tylko mu się pogorszyło. Teraz to jasne, dlaczego.
- Strasznie przepraszam, a gdzie on teraz jest?
- W ogrodzie i pomagają mu trzy kotki. Jeden kopie dołki, drugi zasypuje, a trzeci przeciąga go od dołka do dołka.
Dodano: 2007-12-23 16:07
Pasek, nie spodziewałem się, że nastąpi kiedyś ta chwila... Respect! Wyjebcza strona! :D
Dodano: 2007-12-23 16:45
Najpewniejszą inwestycją jest nieświeże żarcie. Zawsze się zwraca.
-Ile zajmuje Windоws?
-Ile znajdzie - tyle zajmie.
- Nasz rabi to taki święty człowiek, że każdej nocy
sześciu aniołów zanosi go do łóżka rabinowej, a potem jeden
go z powrotem wynosi.
- Dlaczego tylko jeden?
- Bo wtedy on się już nie wyrywa.
- Biedroneczko, leć do nieba, przynieś mi kawałek chleba!
(FRRrruu........ .........frrRR)
- Już jesteś? I co? Masz? Hmm... no, ku*wa, nie przedźwigałaś się...
Z baru wytacza się zalany w trupa facet. Ledwo trzymając się na nogach idzie na parking i zaczyna obmacywać dachy samochodów. Zaniepokoiło to ochroniarza:
- Ej! A ty co robisz?
- Nie wizzzziszzz? Zzzssamochhhodu ssszzuchamm...
- Dziwnie szukasz. Poznasz po dachu?
- Bboo u mmnniee na dachhhu pofffinien byśśś kogut...
Strzał Dodano: 2007-12-23 18:17
98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne. Lekarz pyta go o samopoczucie, na co staruszek odpowiada:
- Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest w ciąży i wkrótce będziemy mieć syna...
Doktor myśli chwilę i mówi:
- Niech pan pozwoli, że opowiem panu pewną historię:
Pewien myśliwy, który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł raz z domu w takim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął ze sobą parasol. Kiedy znalazł się w lesie, z krzaków wyszedł ogromny niedźwiedź. Myśliwy wyciągnął parasol, wycelował w niedźwiedzia i wypalił. I wie pan co stało się potem?
- Nie - odpowiada staruszek.
- Niedźwiedź padł martwy jak kłoda.
- Niemożliwe! - wykrzyknął staruszek - Ktoś inny musiał wystrzelić!
- I do tego punktu właśnie zmierzałem... :D
Odważni nie żyją długo, ale tchórzliwi nie żyją wcale..
kolejne Dodano: 2007-12-23 18:26
Dwóch wariatów
Dwóch wariatów uciekło w nocy z wariatkowa. Dochodzą do rzeki bez mostu
-Co tu zrobić? - mówi jeden.
-Wiem! Ja zapalę latarkę, tak żeby światło było nad wodą, wtedy przejdziesz po świetle na drugą stronę!
-Pogrzało cię? Też wymyśliłeś! Ty zgasisz latarkę, a ja spadnę!
Rozmowa
Słoń pyta się wielbłąda:
"Dlaczego twoje piersi znajdują się na grzbiecie?"
"Hmmm..." odpowiada wielbłąd, "Dziwne pytanie od kogoś komu penis zwisa z twarzy.."
Pies
W samochodzie zostawiono psa, by przez noc pilnował auta przed kradzieżą.
Rano w samochodzie nie ma kół, a za wycieraczką karteczka:
"Nie krzyczcie na psa, szczekał cały czas".
Syzyf i Edyp
Spotyka się Syzyf z Edypem w Bronxie.
- Yo! Rolling Stone! – przywitał się Edyp
- Yo! Mother Fucker! – odpowiada Syzyf
Jak żegnają się lekarze
Jak żegna się laryngolog?
- Do usłyszenia....
Jak okulista?
- Do zobaczenia...
A ginekolog?
- Jeszcze do pani zajrzę...
Odważni nie żyją długo, ale tchórzliwi nie żyją wcale..
jeszcze jeden Dodano: 2007-12-23 18:28
Cięta riposta
Do miasteczka przyjechał cyrk. Zatem Jasiu poszedł zobaczyć widowisko. Było super: tresowane lwy, akrobaci, popisy maga no i w końcu pokazali się klauni. A że Jasiu siedział tuż przy scenie, klaun zagadał do niego:
- Jak się nazywasz?
- Jasiu.
- Jasiu, jesteś boczkiem?
- Nie.
- A może jesteś szyneczką?
- Też nie.
- Zatem jesteś dupa wołowa!!!
Wszyscy na widowni w śmiech, Jasiu się popłakał. Gdy wrócił do domu poskarżył się ojcu. Ten mówi do niego:
- Jutro pójdziesz do cyrku z wujkiem Heńkiem, mistrzem ciętej riposty, więc ci pomoże.
Tak też się stało, lecą po kolei występy, aż znowu pojawiają się klauni na arenie i znowu jeden z nich podchodzi do Jasia, a że już wiedział jak ma na imię, mówi:
- Jasiu, jesteś boczkiem?
Na to wujek Heniek z ciętą ripostą:
- Spierdalaj!
Odważni nie żyją długo, ale tchórzliwi nie żyją wcale..
Dodano: 2007-12-23 18:35
Paszporty
Stewardesa dostała polecenie od kapitana, by w sposób dyplomatyczny i delikatny poinformowała pasażerów o tym, że samolot ma awarię i za kilka chwil się rozbije.
Stewardesa wychodzi do pasażerów i pyta:
- Czy wszyscy maja paszporty?
Pasażerowie z entuzjazmem odpowiadają:
- Taaak!
- W takim razie niech wszyscy je podniosą i zamachają nimi do mnie.
Pasażerowie podnoszą paszporty w górę i radośnie machają.
- A teraz wszyscy rolujemy paszporty nad głową, rolujemy...
ciaśniutko,
ciaśniutko...
Pasażerowie entuzjastycznie zwijają dokumenty, ciaśniutko...
- A teraz niech wszyscy wsadzą sobie je głęboko w dupę, żeby zwłoki
dało się łatwo zidentyfikować.
Odważni nie żyją długo, ale tchórzliwi nie żyją wcale..
Dodano: 2007-12-23 18:37
Trzy wampiry
W starej wieży na pustkowiu siedzą sobie nocą trzy wampiry i grają w karty.
Grają, grają, noc mija i zrobili się głodni. Jeden mówi:
- Grajcie we dwóch, ja idę cos wrzucić na ruszt.
Długo nie trwało i wrócił. Usta umazane krwią...
- Znacie te wioskę na południe stad?
- Tak
- No to już jej nie ma. Wyssałem ich co do jednego...
Drugi wampir wstaje:
- Dobra, teraz wy grajcie a ja napełnię żołądek.
Długo nie trwało i wrócił. Usta umazane krwią...
- Znacie to miasteczko na zachód stad?
- No...
- Nikt już tam nie mieszka, hehe..., be-ek!
Trzeci wampir wychodzi, rzucając w drzwiach:
- Teraz ja, niedługo wracam.
Wraca jeszcze szybciej niż tamci. Ociężale wchodzi do komnaty.
Twarz cala we krwi.
- A ty gdzie byłeś!?
- Nigdzie. Wyjebałem się na schodach.
Odważni nie żyją długo, ale tchórzliwi nie żyją wcale..
Dodano: 2007-12-23 18:42
| CHMK napisał(a): |
| A może tak jeden post zamieść a nie 3?! |
Za długi by był :D
Odważni nie żyją długo, ale tchórzliwi nie żyją wcale..
Dodano: 2007-12-23 18:45
O G I E Ń !!! O_O
http://pl.youtube.com/watch?v=-Xb--n0WrMo
(nie wstawiamy postow jeden pod drugim, uzywamy opcji edytu. w razie pyan kontaktuj sie z administracja)
"Tonight's the night..."
Dodano: 2007-12-23 19:22
ok ok następnym razem będzie inaczej
Odważni nie żyją długo, ale tchórzliwi nie żyją wcale..
Dodano: 2007-12-23 22:55
http://forums.d2jsp.org/index.php?showtopic=13558184&f=230&st=0
Ja mam 20 lat, ty masz 20 lat ... i tak wszyscy umrzemy
Dodano: 2007-12-24 08:44
Mąż i żona świętują swoją 50 rocznicę ślubu. W pewnym momencie mąż pyta żonę:
- Powiedz mi kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradziłaś?
- Proszę, nie pytaj mnie o takie rzeczy...
- Ale nalegam, powiedz mi proszę!
- No dobrze, zdradziłam Cię trzy razy.
- Trzy razy, jak to się stało?
- Mężu, czy pamiętasz jak 35 lat temu chciałeś rozkręcić swój własny biznes i żaden bank nie chciał udzielić Ci kredytu? A pamiętasz jak sam prezes banku przyszedł do nas do domu pod Twoją nieobecność i zatwierdził kredyt bez żadnych dodatkowych pytań?
- Och kochanie, zrobiłaś to dla mnie. Szanuję Cię jeszcze bardziej za to co zrobiłaś. Ale kiedy był ten drugi raz?
- Pamiętasz dziesięć lat temu sytuację kiedy miałeś ten straszliwy atak serca i żaden z lekarzy nie chciał się podjąć ryzykownej i skomplikowanej operacji? I wtedy ten jeden doktor zgodził się Ciebie operować i dzięki temu do dzisiaj jesteś w tak dobrej kondycji.
- Moja najdroższa, nie mogę wprost w to uwierzyć, że zrobiłaś to dla mnie. Jestem Ci wdzięczny. Ale powiedz mi jak to było tym trzecim razem.
- Czy pamiętasz tę sytuację kiedy kilka lat temu chciałeś zostać prezesem klubu golfowego i brakowało Ci 17 głosów...
Karol i Hela spędzają powtórny miodowy miesiąc, na uczczenie 40tej rocznicy ślubu. Lecą sobie do Australii. Nagle głos pilota :
- Drodzy pasażerowie, silniki odmówiły posłuszeństwa. Możemy lądować awaryjnie na wyspie przed nami, ale prawdopodobieństwo że ktoś nas odnajdzie jest równe zeru. Dziękujemy za wyrozumiałość.
Karol drapie sie w głowę i mówi do Heli:
- Kochanie opłaciłaś rachunki za mieszkanie?
- Tak najmilszy, uregulowałam tuz przed wyjazdem.
- A za telefony ?
- Też zapłaciłam najdroższy.
Karol myśli, myśli, myśli...
- A ZUSy nasze popłaciłaś ?
- O Boże, kochanie na śmierć zapomniałam! Och dowalą nam karę!
Karol całuję ja tak jak nie całował od lat 30tu, śmieje się, wrzeszczy jak wariat:
- Przeżyjemy! Znajdą nas! Te skur***** znajdą nas, nawet na końcu świata!!!
